Dzisiaj moje drugie ja - romanista.
Do tej pory wycieram łzy, kiedy usłyszałem jedną z piosenek, artysty o którym za chwilę.
Wpadłem na niego przypadkiem, szukając francuskiej muzyki, której fanem jestem od jakiegoś czasu.
(ale dopiero zwłaszcza, kiedy skończyłem studia w tym temacie ).
Szukając między francuskim rockiem a lirycznymi balladami, na które akurat miałem ochote (aka nastrój).
przez przypadek trafiłem na sylwetkę Emmanuel'a Moire'a.
Nazwisko znane, gdzieś zasłyszane..jak się potem okazało, grał w jednym z filmów francuskich, który
my studenci, mieliśmy obowiązek obejrzeć na jedne z zajęć. Le roi soleil..czyli słynny król Słońce.
Jedna z piosenek, tak na mnie zadziałała, ze postanowiłem dowiedzieć się więcej o artyście.
Okazało się, ze ów mężczyzna jest charakterologicznie do mnie podobny.
A jego wrażliwość...zresztą posłuchajcie sami :
http://www.youtube.com/watch?v=L0xkoLTbNf0
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz